fbpx

Bez i agrest, czyli perfumy dla władczyni

Dziś kilka słów o tym, dlaczego bez i agrest tworzy tak genialne połączenie.

Wiedźmińska inspiracja

Yennefer z Vengergergu jest jedną z najpotężniejszych czarodziejek w wiedźmińskim uniwersum i w tym przypadku moc idzie w parze z elegancją. Zawsze ubrana w czerń i biel, z burzą czarnych loków i pięknymi, przenikliwymi ciemnofioletowymi oczami – Yen bezsprzecznie przyciąga spojrzenia. Tylko sprawne i wyczulone oko dostrzeże drobne wady w jej wyglądzie – zbyt wąskie usta, nieco nierówne ramiona, za długi nos. Może celowo zostawiła sobie te cechy, by nie wydawać się przerażająco idealną… Albo też magia nie jest w stanie zamaskować wszystkich niedociągnięć Matki Natury.

Zawsze otacza ją delikatny zapach bzu i agrestu, słodki i cierpki zarazem. Nie wiem jak wy, ale ja podczas lektury Wiedźmina nie byłam w stanie wyobrazić sobie tego zapachu. Wiedziałam, jak te dwie rośliny pachną osobno, ale połączenie ich w całość było dla mnie trudne. Teraz mogę powiedzieć, że pachną władzą.

Jak pachnie bez i agrest?

To było moje pierwsze skojarzenie, gdy pierwszy raz użyłam olejków o zapachu bzu i agrestu. Bez dominował, był wręcz dusząco intensywny, ale była w nim świeżość, delikatny aromat, który przełamywał nieco ten mocny, kwiatowy zapach. To perfumy kobiety, która wie, czego chce. Która ma świadomość swojej potęgi i nie zawaha się jej wykorzystać do osiągnięcia celu. To czarodziejka, która nie boi się mówić tego, co myśli, która jest przenikliwa, wybuchowa i nie cierpi, gdy ktoś jej się sprzeciwia… A jednocześnie ma w sobie nieodparty urok, który przyciąga mężczyzn jak słodki zapach rosiczki.

Gdy się nad tym zastanowić, kwiatowy zapach bzu jest trochę jak fasada, za którą Yennefer kryje swoje prawdziwe emocje. Agrestu nie czuć od razu, trzeba poświęcić chwilę na wyłapanie tych słodkich nut tak, ja potrzeba czasu, aby przebić się przez skorupę Yen i odkryć, że choć wydaje się zdystansowana i oschła, to potrafi być troskliwa, opiekuńcza i jest w stanie nawet poświęcić własne życie, by chronić bliskich.

Nie wiem, na ile Sapkowski przemyślał wybór zapachu dla Yennefer, ale muszę przyznać, że pasuje on idealnie.

Bez i agrest dla każdego

Moje pierwsze zetknięcie z bzem i agrestem miało miejsce ponad rok temu, a pachnąca tym połączeniem figurka mydlana z wiedźmińskiej kolekcji okazała się hitem. Dziś wszyscy fani kruczowłosej czarodziejki mogą poznać to połączenie dzięki mojej świecy sojowej Yen. To świetna okazja, by sprawdzić, jak pachnie kultowa czarodziejka i zachwycić się tym nietuzinkowym aromatem. 🙂

Świecę znajdziesz w moim sklepiku https://www.sklep.popkulturalnia.pl/swieca-yen

Znasz już połączenie bzu i agrestu? 🙂

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments